Każdy, kto mnie zna - wie, że uwielbiam kwiaty i rośliny. Poza tymi na stole - mam też wiele w doniczkach, bo po prostu je uwielbiam. Rano, kiedy przygotowywałam się do wywiadu, przeczytałam, że są takie rośliny, które wielu z nas ma w swoich domach, a które są źródłem nieszczęść... Otworzyłam ten artykuł, a tam o... monsterze...
Aż się zaśmiałam. Akurat mam trzy monstery, jedną co najmniej od dwóch lat, i z doświadczenia mogę powiedzieć, że nie zauważyłam, aby to ta piękna roślina była źródłem jakichkolwiek moich nieszczęść :) Wręcz przeciwnie - każdy się nimi zachwyca, są piękne i zadbane. Trudno przejść obok nich obojętnie, a często są też tematem rozmów przy kawie.
Jeśli mowa o nieszczęściach - z bardzo pewnego źródła wiem, że to nieuczciwi, zazdrośni i zakompleksieni ludzie generują więcej nieszczęść i przykrości, niż jakakolwiek roślina. Jeśli niechcący wpuścimy takich szkodników do naszego życia - będziemy wiedzieć dokładnie czym jest nieszczęście. Od takich ludzi trzeba uciekać, i to najdalej jak tylko możliwe. Każdy ma wolną wolę i sam sobie wybiera przyjaciół i ludzi, z którymi chce spędzać wolny czas.
Niestety, czasami możemy przez przypadek spotkać i takich, którym się za dużo wydaje... ale to nie nasze małpy i nie nasze ZOO :) Wiem jedno - szkoda tracić czas i energię na bylejakość.
Życie jest zbyt piękne, by się nim nie cieszyć.
Wspaniałego dnia :)

