Jak październik - to i Niedziela Misyjna, i Tydzień Misyjny... Z wdzięcznością wspominam lata wspólnego działania w Grupie Misyjnej przy Katedrze Polowej WP... To były piękne lata, nie tylko współpracy, ale też fantastycznych spotkań, działań, i wspólnego spędzania czasu...
Dziękuję Księdzu Pułkownikowi, że kilkanaście lat temu zaprosił mnie do naszej grupy. To był cudowny czas... W pamięci pozostają spotkania, ale dziś towarzyszy mi chyba jeszcze większa tęsknota za ludźmi, z którymi można było konie kraść :)
Każdemu polecam, by spotykał na swojej drodze i trzymał się tak życzliwych ludzi, którzy też swoim życiem pokazują, że można żyć pięknie, że naprawdę można budować WSPÓLNOTĘ... Dziś bardzo mi brakuje naszych spotkań, wspólnych działań - nie tylko w Tygodniu Misyjnym.
Kiedy byłam już prawie spakowana, i wyprowadzałam się z mojego miasta - nie mogłam sobie wyobrazić jak to będzie bez moich ludzi... Dziś jestem wdzięczna, że mimo tego, że nie mieszkam już w Warszawie - ci cudowni, wspaniali ludzie wciąż o mnie pamiętają...
Zdecydowanie - w życiu liczy się JAKOŚĆ :)
Amen.
PS. Miłego dnia :)
