Źródło: archiwum prywatne
Wszystko zmieniło się, kiedy trzy lata temu miałam wywiady z księdzem egzorcystą. Wtedy też po raz pierwszy usłyszałam o br. Daniele. Nawet kupiłam książkę, której - wstyd się przyznać - jeszcze nie przeczytałam, ale uczynię to niebawem.... Od tamtych rozmów w Miejscu Piastowym minęło kilka miesięcy, a ja znalazłam się w San Giovanni Rotondo. Do dziś pamiętam podróż do tego pięknego miasteczka... A później poszukiwania O. Pio.
To był wspaniały dzień, pełen wrażeń... Pamiętam, że siedziałam w pierwszej ławce... Mówiłam Różaniec i Tajemnice Szczęścia...
Źródło: archiwum prywatne
Od O. Pio pojechałam do Michaela... ale kiedy wracałam z Monte San't Angelo, zatrzymałam się na kawę w San Goivanni Rotondo. W ciągu zaledwie kilku dni, dwa razy byłam u O. Pio. To był bardzo piękny czas. Mam w mieszkaniu figurkę O. Pio, którą tam kupiłam.
Źródło: archiwum prywatne
Kiedyś ktoś powiedział, że "jeśli chcesz rozśmieszyć Pana Boga, to powiedz Mu o swoich planach" - niemożliwe, które stało się możliwe :)
Źródło: archiwum prywatne
We wdzięcznej pamięci mam wszystkich, którzy okazali mi pomoc i życzliwość w czasie mojego pielgrzymowania :) A braciom i ojcu zakonnemu od O. Pio dziękuję za piękne świadectwo i wywiad :)




