- Nie lubi, bo w ten sposób oddajemy
cześć Maryi. Odmawianie przez nas modlitw maryjnych działa na diabła jak
płachta na byka. Diabeł przede wszystkim nienawidzi uwielbienia, podziękowania
– on wie, że tak powinien żyć, bo aniołowie zostali stworzeni po to, żeby
chwalić Boga. On miał tę świadomość, ale zapragnął być wielki. To go zgubiło.
Dlatego my musimy walczyć o to, żeby być pokorni.
Do człowieka, który ma relację z Matką Bożą i Chrystusem, diabeł ma
dojście?
- Sugeruję: zawsze do Komunii Świętej,
nigdy w grzechu ciężkim. Nikt z nas nie jest aniołem, jeśli się zdarzy grzech
ciężki to od razu do spowiedzi. Nie ma grzechu ciężkiego - przynajmniej raz na
miesiąc do spowiedzi. I zawsze do Komunii Świętej. Czyli, po pierwsze: mam w
swojej duszy Boga. Maleńki drobiazg, ale dla wielu to jest magia: Bóg jest
Bogiem, jest duchem. On mieszka we mnie, ale nie mogę Go dotknąć. Chodzi o to,
aby Boga nosić świadomie – porozmawiać z Nim o tym, co robię. Zapytać Go o
różne sprawy. Chodzi o to, aby być w relacji. Jestem przekonany, że diabeł
wtedy nie ma startu.
Dlaczego diabeł nienawidzi Matki Bożej?
- Ponieważ to Maryja go pokonuje.
Jeśli czyni to Pan Bóg – musi pokornie na to przystać, ale jeśli czyni to Matka
Boża, która jest tylko człowiekiem, to to go bardzo upokarza. On tego
nienawidzi. Diabeł jako upadły anioł, w
hierarchii bytów jest dużo wyżej niż człowiek.
Czemu diablisko nienawidzi Różańca?
- Jeśli Pan Bóg kasuje diabła to jest
on śmieciem, nic nie może. Maryja – nie jest Bogiem, jest tylko człowiekiem,
ale wyniesiona do chwały na Królową Nieba i Ziemi. Jak Maryja depcze diabła to
upokarza jego pychę. Maryja – Człowiek go depcze, choćby przez modlitwę
różańcową. Diabła to zabija. Strasznie tego nie lubi.
Ci, którzy noszą Szkaplerz – karmelitański, Św. Michała Archanioła, Św.
Józefa – są bezpieczni, bo do nich diabeł nie ma dostępu?
- Jeśli – po pierwsze - zawsze żyjemy
w stanie łaski uświęcającej i nosimy Boga w sobie, po drugie: staramy się żyć
chwałą – wdzięczności i uwielbienia dla Boga, mamy swoich patronów, mamy
Maryję... Diabeł nawet nie startuje. Dlatego bardzo istotne jest to, żeby każdy
impuls diabelski obracał się na uwielbienie. To diabła zabija.

