Prawdziwa siła to przyznać, że potrzebujemy pomocy i uznajemy własną słabość. To forma trudnej odwagi, dzięki której przekraczamy siebie, i prawda o kondycji człowieka, który nigdy nie jest samowystarczalny. Trzeba być naprawdę silnym, by odważyć się prosić o wsparcie w swojej niemocy. Przyjdzie moment, gdy strop życia nie wytrzyma nacisku spraw i runie z hukiem, pogrążając nas w gruzach. Ratunkiem jest akceptacja własnych ograniczeń, co przynosi natychmiastowe odciążenie. To wyzwalające poczucie, które zwalnia nas z wielu trudów. Możemy uczynić tylko tyle, ile jesteśmy silni mocą Boga. On wtedy dokonuje więcej, niż możemy przypuszczać. Wszystkie swoje troski przerzuć na Pana, gdyż Jemu zależy na nas (por. 1 P 5, 7). On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści (Iz 53, 40).
___
Źródło: Odbudowa duchowa ze św. Franciszkiem; Wydawnictwo JMJ; Kraków 2026; s. 34.

